My Story
Zaczynałem od druku i typografii — dziś ten sam instynkt do detalu prowadzi mnie przez interfejsy, animacje i interaktywne systemy.
Moja droga zaczęła się od projektowania identyfikacji wizualnych i materiałów drukowanych, gdzie nauczyłem się, że każdy milimetr marginesu ma znaczenie. Z czasem naturalnie przeszedłem w stronę ruchu — motion graphics, a później interaktywnych systemów zbudowanych w Rive i Lottie.
Dziś traktuję te trzy dyscypliny jako jeden język: statyczny projekt to klatka kluczowa, animacja to opowieść, a interakcja to dialog z użytkownikiem. Wierzę, że najlepsze marki powstają na styku tych trzech światów.
Poza pracą projektową obsesyjnie śledzę trendy w typografii, kolekcjonuję winyle i szukam inspiracji w architekturze — wszystko to w jakiś sposób wraca do moich projektów.